Z Wojtkiem Arentewiczem trenerem Karate Kyokushin rozmawia Alicja Karlic

Jesteś menedżerem i trenerem jedynej w Michigan szkoły Kyokushin Karate, proszę przedstaw się czytelnikom Tygodnika Polskiego.

– Tak jest, w Michigan ponownie znalazłem się w październiku 2017 r. Metro Detroit znam już dość dobrze z ubiegłej 8 letniej sesji rozpoczętej w 1999 r. trenuję już ponad 20 lat, a od pięciu miesięcy formalnie po raz pierwszy jestem właścicielem szkoły karate o nazwie Great Lakes Kyokushin mieszczącej się w Rochester Hills. Idea powrotu do sportu chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu. Z uwagi na brak szkoły promującej styl Kyokushin w Michigan postanowiłem działać. I tak po wielu próbach i negocjacjach udało mi się wystartować. Cóż mogę powiedzieć, trzeba być upartym i się nie poddawać, ale to jakby jedno z podstawowych założeń Karate Kyokushin, które wywodzi się z japońskiej wyspy Okinawa, więc umiejętność ta przychodzi jakby naturalnie. Jeśli ktoś zna mentalność Japończyków to na pewno rozumie co mam na myśli. Ja sam, choć Japończykiem nie jestem, to udało mi się poznać ich filozofię, kulturę, a nawet język właśnie przez karate. Korzystanie i ubogacanie własnej kultury, mądrości, sposobów na życie i sukces są też poniekąd amerykańskie. Będąc tu mam okazję do tego, by w jakimś stopniu adoptować wybrane obce zachowania. Traktuję to jako bonus. Styl Kyokushin jest zresztą bardzo popularny przecież i w Polsce, choć może w nieco innym, dostosowanym do polskich warunków wydaniu.

Każdy wie co jest karate, ale z czego się dokładnie składa ta sztuka walki już nie każdy ma pojęcie. Co to jest Kyokushin Karate?

– Karate tłumaczy się jako „otwarta dłoń” natomiast kyokushin to „ekstremum prawdy” bądź też „całkowita, najwyższa prawda”. Jest to ofensywny styl i w odróżnieniu od karate tradycyjnego jest po prostu nastawiony na realną walkę z przeciwnikiem. Kwestie estetyki i etykieta naturalnie są zachowane, jednakże celem w starciu z przeciwnikiem jest jak najszybsze i efektywne wyeliminowanie go. Dla niektórych może to brzmieć jak coś bardzo agresywnego. My jednak uczymy się kontroli nad własnym umysłem i ciałem właśnie poprzez godziny treningów. Mocno podkreślane są wartości, które szczerze mówiąc nie odbiegają wiele od wartości religijnych. Nie jest to żadna konkurencja, ale wręcz utrwalenie takich cech jak wyrzeczenie się samego siebie, szacunek do starszych, pokora, szacunek do siebie nawzajem. Na macie w bezpośrednim starciu z przeciwnikiem bardzo wiele widać. Można się wiele nauczyć o sobie i o innych. Sam trening służy po to by doskonalić własne ciało i umysł, aby duch był pewny i niewzruszony. Każdy kto traktuje trening poważnie dochodzi do przełomowych pozytywnych odkryć.

Co daje karate? czy jest to sztuka samoobrony czy przezwyciężania samego siebie?

– Argumentów na to by trenować karate jest cała masa. Dzięki karate człowiek nabiera umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, wychodzenia na prostą i odnoszenia sukcesu na wielu płaszczyznach życia. Wieloletni trening kształtuje charakter.

Praktycznie wszyscy karatecy, którzy osiągnęli nieco wyższy stopień wtajemniczenia, czyli trenują już przynajmniej te 5, 10 lat to ludzie silni i z reguły pogodni, doskonale radzący sobie w życiu. Naturalnie życie często płata różne figle, ale jestem przekonany, że dzięki treningom człowiek ma trochę więcej do powiedzenia.

Wojtek podczas treningu

Czy każdy może ćwiczyć karate?

– Niestety, aby ćwiczyć karate nie wystarczy chcieć. Podstawowa sprawność fizyczna jest wymagana. Ponadto w przypadku dzieci często występuje problem z koncentracją czy zachowaniem powagi. Dlatego z reguły przyjmuję dzieci od 7 roku życia, choć wyjątki się zdarzają. Jeżeli chodzi o płeć to serdecznie witani są i chłopaki, i dziewczyny. Atmosfera w naszym dojo jest dość luźna, co absolutnie nie przekłada się na jakość treningu. W dojo koncentrujemy się przede wszystkim na poznaniu sztuki karate. Trenujemy ostro, co tylko dodatnio wpływa na ilość wydzielanych endorfin, a więc enzymów szczęścia. Tak więc jest przyjaźnie, a nieraz nawet śmiesznie. To też jest świetna zabawa.

Czy dzieci powinny ćwiczyć karate?

– Karate jest ogólnorozwojowe. Rozwija funkcje motoryczne, wzmacnia wszystkie partie mięśni, poprawia koncentrację. Sporym atutem szczególnie dla rodziców jest zdyscyplinowany charakter zajęć. Dzieciaki uczą się słuchać i przyznam, że to chyba kosztuje mnie najwięcej zdrowia jako instruktora. Sam nie mam dzieci, więc znów traktuję to jako bonus, gdyż dzięki prowadzonym zajęciom jest mi dane poznać i zrozumieć w jakimś stopniu aspekt rodzicielski.

Gdzie mieści się Twoja szkoła, kiedy są zajęcia…

– Szkoła mieści się w Rochester Hills na skrzyżowaniu E. Auburn i John R. Rd. Dojo dzielę razem z instruktorem Aikido i BJJ, tak więc pomieszczenie z zewnątrz charakteryzuje się ogromnym szyldem Aikido. Treningi dla dzieci prowadzone są w poniedziałki i środy od godziny 5 po południu i trwają około godziny czasu. Dorośli trenują w poniedziałki i w środy zaraz po dzieciakach, czyli od godziny 6 pm i w piątki o godzinie 8pm. Z uwagi na to, że w soboty zazwyczaj są wolne piątkowy trening trwa nieco dłużej, czyli 1.5 godz. Aby zdobyć więcej informacji najłatwiej będzie odwiedzić moją stronę internetową www.greatlakeskyokushin.com, znaleźć mnie na Facebooku pod nazwą szkoły lub też bezpośrednio zadzwonić pod numer (586) 876-4309

Serdecznie zapraszam na darmową pierwszą lekcję!

Dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia i wielu adeptów sztuki karate w Twojej szkole.

Wojtek Arentewicz trener Karate Kyokushin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *