Z nowym kanclerzem Zespołu Szkół w Orchard Lake ks. kanonikiem Mirosławem Królem rozmawia Alicja Karlic

Jakie należy spełnić warunki by ubiegać się o godność kanclerza Orchard Lake Schools?

– Ks. kanonik Mirosław Król: Nie przesłano mi żadnej listy warunków, które należy spełnić. Kiedyś wymagano, by kanclerz był dwujęzyczny. W statucie szkół jest zapisane, aby kanclerz miał polskie korzenie i był dwujęzyczny. Szukano kandydata, który wniósłby wiele dobrego, pozytywnego.
Moja kandydatura to pomysł Polonii. Przedstawiciele Polonii pisali w tej sprawie do kard. Stanisława Dziwisza i arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. Episkopat Polski zainteresował się problemami polonijnego ośrodka w Orchard Lake, zwłaszcza Seminarium. W czerwcu, na posiedzeniu Episkopatu wyrażono chęć pomocy, ponieważ Seminarium groziło zamknięcie, ze względu na brak kandydatów do kapłaństwa. Wówczas, padło moje nazwisko. Abp Gądecki oficjalnie w liście podał mnie jako kandydata na kanclerza, uznając, że spełniam oczekiwania Zarządu Zespołu Szkół w Orchard Lake (dopisek redakcji – list był opublikowany w Tygodniku Polskim).
Po otrzymaniu tej opinii, napisałem już oficjalny list do regentów i poprosiłem o spotkanie. Mogę powiedzieć, że byłem jedynym kandydatem – który nie był kandydatem…
Wielki ukłon w kierunku kard. Stanisława Dziwsza, który w liście do OLS wyraził prośbę, by regenci wsłuchali się w głos Polonii. Tak więc, odbyło się spotkanie przedstawicieli Polonii z Radą Regentów OLS. Przyjechałem na interview.
Oczekiwania w stosunku do mojej osoby są bardzo duże, a przecież nie jestem cudotwórcą. Było mi dobrze w mojej parafii w Linden. Wiele tam zrobiłem, między innymi przy pomocy wspaniałych ludzi wyremontowałem kościół. Kard. Dziwisz przyjeżdżał do Linden, które było także miejscem Fundacji Św. Jana Pawła II „Nie lękajcie się”. Stąd miał możliwość lepszego poznania mnie. Pewnie dlatego poparł moją kandydaturę na kanclerza OLS.

„Polonijne Zaklady Naukowe’ – czy nazwa taka jest dalej adekwatna do rzeczywistości? Pytam, ponieważ polonijne media używają tej nazwy.

– Osobiście nie lubię tej nazwy. Dobrze, że Pani zapytała. Jest to staropolskie wyrażenie, i chociaż lubię język staropolski (nie mówię do mamy – „pani matko”), zaproponuję by używać innej nazwy, na przykład: „Ośrodek Polonijny” lub „Ośrodek Naukowy w Orchard Lake”. Nazwa angielska „Orchard Lake Schools” jest OK. Zapytam się specjalistów od języka polskiego, jaka nazwa będzie najbardziej adekwatna.

Ciągle pojawa się problem, kto jest właścicielem Orchard Lake Schools, czy jest własnością Polonii? Pytam, ponieważ potocznie używa się takiego sformułowania. O ile wiem, Polonia nie jest właścicielem OLS.

– Prawnie, Orchard Lake Schools nie jest własnością Polonii. Powiem tak, moralnie Polonia powinna się czuć właścicielem OLS. Nie jest to również własność kościoła, archidiecezji. Według prawa kanonicznego Orchard Lake Schools to Seminarium. Powstało najpierw seminarium, wokół którego powstawały inne instytucji, jak średnia szkoła, z której mieli wywodzić się kandydaci do kapłaństwa. dzisaj jest to non profit organizacja, którą zarządza Rada Regentów. Dodam, że arcybiskup Detroit jest odpowiedzialny za seminarium. Zgodnie z prawem kanonicznym arcybiskup mianuje rektora seminarium. Kanclerz podaje kandydaturę, ale do arcybiskupa należy ostateczna decyzja. Tym razem było inaczej. Rektor został wybrany zanim ja zostałem wybrany kanclerzem. Będziemy pracować nad statutem prawnym, musi być jasny i przejrzysty.

Jest jeszcze inne zagadnienie, które chciałabym poruszyć podczas naszej rozmowy: zasady wyboru Rady Regentów. Czy są one jasno określone? Kiedyś w Radzie Regentów zasiadało więcej Polaków. Dzisaj jest tylko jeden, pan Joseph Majcher.

– Oczekiwałbym większej reprezentacji Polonii w Radzie Regentów. Wspomniałem już o tym na spotkaniu z zarządem OLS. Ośrodek ten został stworzony przez Polaków. Ks. Dąbrowski był kapłanem z Polski. Pożyczał pieniądze od Polaków w USA, by zakupić ziemię w Orchard Lake i przenieść seminarium z Detroit do Orchard Lake. Jest to kolejne wyzwanie, by przedstawiciele Polonii mogli współuczestniczyć w zarządzaniu OLS.

Jako kanclerz jest Ksiądz również odpowiedzialny za Seminairm Św.Św. Cyryla i Metodego. Ilu mamy dzisiaj seminarzystów, i jak Ksiądz widzi szanse na zwiększenie liczby kleryków w ciągu najbliższych lat?

– Dzisiaj mamy 11 kleryków. W ciagu 2 lat chciałbym by w seminarium studiowało 20 kleryków, później by liczba studentów seminarium rosła. Gdy byłem tutaj wice rektorem było ponad 50 kleryków. Dlaczego tak wielu odeszło, nie wiem. Nie chcę komentować przeszłości, intereusje mnie przyszłość.

Kiedyś do seminarium w Orchard Lake wstępowali synowie polskich rodzin zamieszkałych w Amercye.

– Chciałbym również i to zmienić. Będę spotykał się z polskimi parafiami, będę mówił o historii Orchard Lake, ale przede wszystkim o przyszłości, ze wskazaniem na zagadnienie ważności Seminarium dla Polaków w Ameryce. W tutejszym seminarium wykształciło się blisko 2 tysięcy księży, posługujących w ponad 100 amerykańskich diecezjach. Polonijni kapłani będą dalej potrzebni. Polskie parafie w USA dalej są polonijnymi centrami. Nie ma księdza nie Polaka, który czuje naszą duchowość i kulturę. Nawet na parafiach, gdzie nie ma już mszy św. w języku polskim, widzę konieczność polskiego księdza, ponieważ w takich parafiach dalej śpiewa się pieśni po polsku, dalej podtrzymuje się polskie tradycje i kulturę. Dzisiaj ciągle ważna jest rola polskiego kapłana, który podąża za wiernymi, którzy czują się Polakami.
Mam zaproszenie na posiedzenie polskiego Episkopatu w dniach 12-14 października, które odbędzie się w Lublinie. Będę miał więc okazję by przemówić do wszystkich polskich biskupów i prosić ich o pomoc i duchowe wsparcie. Jestem bardzo wdzięczny, że zainteresowali się problemami Seminarium w Orchard Lake, że chcą pomóc.

Pan Janusz Roland odegrał olbrzymią rolę w obudzeniu Polonii by ratować polskie seminarium w Orchard Lake.

– Tak, zgadza się. Pan Bóg się nim posłużył. I tutaj nie chodzi o moją osobę, ważne, że Polonia się zjednoczyła wokół bardzo ważnej sprawy, polskiego seminarium. Przedstawiciele Polonii rozmawiali w tej kwestii z Radą Regentów.
W tym miejscu powiem, że oczekuję współpracy i proszę by Polonia zjednoczyła się wokół Ochard Lake. Planuję zwołać spotkanie liderów wszystkich polskich organizacji i instytucji. Niech Orchard Lake będzie centrum Polonii. Jest tutaj Polska Misja, ale może być o wiele więcej polskich akcentów. Po pierwsze musimy wyremontować Galerię.
Zadaję sobie pytanie, co się stało z polskimi mszami? Za moich czasów, 6 lat temu, w polskiej mszy św. uczestniczyło sporo wiernych, teraz słyszę, że tylko kilku Polaków. Co się stało? Musimy coś zaproponować młodszemu pokoleniu Polonii, może grupę neokatechumenalną. Jest taka w Detroit, mogą spotkykać się tutaj. Niech Orchard Lake będzie miejscem spotkań dla wielu grup modlitewnych, kulturalnych, grup, które będą się skupiały wokół tego wszystkiego co polskie.
Zaplecze jest potwornie zaniedbane, nie ma w tej chwili warunków by mogły odbywać się tutaj konferencje czy inne spotkania, a miejsce jest przepiękne. Mamy highschool, ale nie ma w nim polskich uczniów, jest tylko dwóch. Chcę by więcej Polaków uczęszczało do katolickiej szkoły średniej w Orchard Lake (St. Mary’s Preparatory High School). Z Chin mogą przyjeżdżać, więc dlaczego z Polski nie mogą przyjeżdżać i uczyć się tutaj.
Powiem, że wszystko to wymaga dużo cierpliwości, jak to powszechnie mówimy „ nie od razu Kraków zbudowano”. Planuję zrobić listę priorytetów i rozmawiać w tej sprawie z regentami. Chcę robić rzeczy porządnie, bez prowizorki, nie stać nas na to. Polski Apostolat przy Episkopacie Amerykańskim pięknie odpowiedział na prośbę o pomoc, chcą wyremontować pokój, w którym dwa razy zamieszkał Karol Wojtyła, św. Jan Paweł II.

Bardzo bliskie są Księdzu Kanclerzowi ideały św. Jana Pawła II. Był ksiądz przewodniczącym Fundacji „Nie lękajcie się” w USA. Które z ideałow Świętego są Księdzu najbliższe?

– Nauczanie św. Jana Pawła II jest ciągle aktualne, dzisiaj w niektórych aspektach nawet bardziej niż kiedykolwiek. Z misji, jaką św. Jan Paweł II wypełnił, bardzo jest mi bliski Jego kontakt z ludźmi. Szedł do wszytkich, miał ogromne zaufanie i szacunek do drugiego człowieka. Otwartość na drugiego człowieka, jest tym co bardzo mnie inspirowało w spotkaniach z ludźmi. Mieć serce otwarte i być szczerym, jak był Papież JPII. Jest to wyzwanie dla nas wszystkich. Jako kanclerz muszę Go naśladować.

Polska Misja, czy jest ważna dla księdza? Czy nie ma obaw, w sprawie przekazywania do Orchard Lake archiwalnych zbiorów polonijnych organizacji i instytucji?

– Polska Misja jest bardzo ważna, jest nastawiona na wszystko co jest związane z Polską. Jej celem jest kultywowanie polskiej kultury, języka i historii. Mamy archiwa, a w nich cenne zbiory. Wyremontujemy galerię, a może ją rozbudujemy. Będę prosił Polonię o pomoc, nie wstydzę się prosić, ponieważ proszę nie dla siebie, ale dla tego miejsca, które stanowi historię Polonii w Stanach Zjednoczonych, ale i naszą przyszłość w Stanach Zjednoczonych. Serce zawsze będzie biło w seminarium w Orchard Lake.

Życzę Księdzu Kanclerzowi, by Orchard Lake Schools odzyskało polski charakter, niech Duch Święty umacnia i prowadzi Księdza w trudnej posłudze kanclerza, ale i pasterza. Oczekujemy na uroczystą inaugurację, która odbędzie się 3 października 2017 roku, rozpocznie się mszą św. o godz. 4:30 po południu. W imieniu Księdza zapraszam do uczestnictwa w tej ważnej dla polskiego środowiska uroczystości. Dziękuję za rozmowę.

Mirosław Król – ur. 18.08.1970 r. w Gorlicach na terenie diecezji tarnowskiej. Dorastał w miejscowości Stawisza. Uczęszczał do szkoły średniej w Gdańsku, zanim jeszcze wyemigrował do Stanów Zjednoczonych ukończył studia filozoficzne w Seminarium Duchownym w Gdańsku-Oliwie. Od 1994 r. kontynuował naukę w Wyższym Seminarium Duchownym świętych Cyryla i Metodego w Orchard Lake, a w 1996 r. w Wyższym Seminarium Niepokalanego Poczęcia NMP w Seton Hall University, gdzie ukończył studia teologiczne. Święcenia kapłańskie przyjął 29 maja 1999 r. w katedrze w Newark. Pracował w parafiach: św. Elżbiety w Wyckoff, NJ, w parafii Our Lady of Częstochowa w Harrison, NJ. W latach 2006- 2011 był prefektem i wicerektorem Seminarium Polonijnego w Orchard Lake. Od lipca 2011 r. jest proboszczem parafii św. Teresy w Linden oraz prezesem Fundacji św. Jana Pawla II „Nie lękajcie się”. Dzięki jego staraniom w 2013 roku, kościół św. Teresy został ogłoszony Archidiecezjalnym Sanktuarium św. Jana Pawła II. Ks. M. Król jest kanonikiem Kapituły Kolegiackiej św. Floriana i św. Jana Pawła II przy bazylice św. Floriana w Krakowie. Blisko współpracuje z kard. Stanisławem Dziwiszem w dziele rozwoju kultu św. Jana Pawła II w Ameryce Północnej. ( za ks. Cezarym Chwilczyńskim, Tygodnik Polski nr. 29-30)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *