Ostatnia wizyta w Orchard Lake.

Z dyrektorem Polskiej Misji w Orchard Lake Marcinem Chumięckim rozmawia Alicja Karlic
Gratuluję Polskiej Misji otrzymanego grantu. Na jakie cele został grant przyznany ?
Wiosna zawitała do Orchard Lake…
Otrzymaliśmy grant z Lansing w wysokości 15 tysięcy dolarów na zorganizowanie dwóch bardzo istotnych uroczystości. Pierwsza to uroczyste obchody 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. 1 września 1939 roku to tragiczna, a zarazem symboliczna data w historii narodu polskiego. Dzień ten był początkiem wieloletnich zmagań o wolną Rzeczpospolitą na wszystkich frontach II wojny światowej. Tegoroczne polonijne obchody rocznicowe będą zorganizowane na Kampusie w Orchard Lake.
Druga ważna dla nas uroczystość, która odbędzie się w dniach 2-4 października 2009 roku, to uroczyste świętowanie 100 lat pobytu Seminarium na terenie Orchard Lake (1909-2009).
Grant został przyznany przez Michigan Humanities Council. Muszę zaznaczyć, że jest to pierwszy grant przyznany polskiej organizacji w Michigan, z czego jesteśmy ogromnie dumni.
Zatrzymajmy się przy planowanych patriotycznych uroczystościach w Orchard Lake, rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Czy może Pan w zarysie przedstawić Program Obchodów?
Na dzień dzisiejszy program wygląda następująco – pragniemy rozpocząć obiadem w Pine Lake County Club, na który zaprosimy przedstawicieli weteranów polonijnych z 2 Korpusu i Armii Krajowej. Będzie to dokładnie 1 września we wtorek.
Główne obchody odbędą się na terenie Orchard Lake w dniach 4 i 5 września 2009 roku. Pragniemy do świętowania uroczystości „1 Września” zaprosić również weteranów amerykańskich. Chcemy zaprosić przedstawicieli organizacji żydowskich. Rocznicowe obchody rozpoczniemy uroczystą polową mszą św. w Grocie. Pragniemy modlitwą objąć wszystkich poległych w czasie II wojny światowej. Po mszy św. w uroczystej procesji wraz z pocztami sztandarowymi przejdziemy pod pomnik ofiar Katynia, by tam zapalić znicze pamięci i oddać salwy honorowe.
W tym samym dniu, w piątek, planujemy spotkanie z Grzegorzem Dąbrowskim, założycielem i pierwszym prezesem II szwadronu rekonstrukcji historycznej 12 Pułku Ułanów Podolskich w Chicago. Pragniemy kontynuować tradycje głośnego 12 Pułku Ułanów Podolskich i powołać na terenie Orchard Lake 3 Dywizję. W tym dniu odbędzie się rekrutacja młodych ludzi, którzy będą zainteresowani kontynuowaniem tradycji, strojów wojskowych i insygni 12 Pułku Ułanów Podolskich. Ma to na celu umocnienie więzi z wojskową przeszłością Polski, a także z patriotycznym duchem przodków.
W drugim dniu, 5 września, chcemy zorganizować spotkania z Weteranami. Będą spotkania, rozmowy, jak i możliwość przeprowadzenia wywiadów przez dzieci i wnuki. Nagrane historie zostaną w formie cyfrowej udostępnione na stronie internetowej Polskiej Misji. Prześlemy je również w formie darowizny do Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Swój przyjazd na nasze uroczystości potwierdziła Peggy Grant, żona Adama Grochowskiego Granta. Adam Grochowski Grant, artysta, który przeżył nazistowski obóz w Oświęcimiu i w Mathasen rysując rysunki dla gestapowców, które mógł zamienić na chleb. Ojciec jego został zamorodwany w Katyniu. W 1950 roku przyjechał do Stanów Zjednoczonych. Dla Adama Granta sztuka była nie tylko osobistym wybawieniem, była też sposobem na powrót do życia po doświadczeniach wojennych.
Peggy Grant, wdowa po artyście, zwraca się do młodego pokolenia z przesłaniem: „talent, determinacja, optymizm są siłą mogącą przezwyciężyć najtrudniejsze ludzkie doświadczenia”.
Zaprezentujemy malarstwo Granta, jak i Jana Komskiego artysty malarza, byłego więźnia Auschwitz, którego prace znajdują się w zbiorach Galerii Orchard Lake. Do ekspozycji zostaną włączone również moje zdjęcia ukazujące dzisiejsze Auschwitz.
Uroczystości obchodów 70 rocznicy II Wojny Światowej zakończy koncert, który odbędzie się w kaplicy. W tej sprawie rozmawiamy z Tomoko Mack i Kazimierzem Brzozowskim oraz z Filaretami.
Wszystkie muzea na terenie Orchard Lake będą otwarte.
Będziemy mieli dużo zaproszonych gości, zarówno z Polski, z Konsulatu, jak i ze Stanu Michigan. Po raz pierwszy będziemy mogli z wielka pompą uczcić dzień tak blisko związany z historią Polski.
Czy Polska Misja zamierza zaprosić do współudziału uroczystości inne polonijne instytucje i organizacje?
Wszystkie organizacje są zapraszane przez Polską Misję. Po raz kolejny chcę zaprosić prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej w Michigan, pana Mariusza Szajnerta. Uważam, że powinniśmy współpracować ze sobą. Rozmawiałem już z panią Henriettą Nowakowski. Mam nadzieję, że pan Szajnert znajdzie czas i spotka się z nami, by wspólnie wypracować formy współpracy Polskiej Misji i Kongresu.
Na internecie ukazał się kolejny list, tym razem list otwarty do arcybiskupa Allena Vignerona. Czy może Pan wyjaśnić coś w tej materii?
Nie mogę udzielić żadnych komentarzy w tej sprawie. Sprawa jest w rękach prawników. Pragnę podziękować Arcybiskupowi Detroit, jak i Zarządowi Zespołu Szkół Orchard Lake za wsparcie Polskiej Misji i opiekę prawną w tej sprawie. Powtarzam kolejny już raz, jeśli Państwo macie jakieś wątpliwości odnośnie Polskiej Misji i mojej osoby, zapraszam do Orchard Lake. Nie zamierzamy przenieść tej wojny na łamy prasy. Zostały postawione bardzo poważne zarzuty, będą one wyjaśniane w procesie sądowym.
Dlaczego Galeria została zamknięta? Pomimo, że opublikowaliśmy press realse są różne podejrzenia.
Decyzją Rady Nadzorczej Zespołu Szkół Orchard Lake Galeria została zamknięta w celu przeprowadzenia inwentaryzacji. Jest to standartowa procedura, każda firma przeprowadza inwentaryzację raz w roku. W Galerii nie było inwentaryzacji przez kilka ostatnich lat. Otrzymaliśmy sporo telefonów z wieloma zastrzeżeniami od różnych organizacji i od osób prywatnych, zaprosiłem wszystkich, którzy dzwonili, by zobaczyli, jak ta sprawa wygląda i dali spokój wszelkim podejrzeniom. Jak do tej pory, nikt się nie pojawił, oprócz Pani Alicji. Serdecznie Pani dziękuję.
Jeszcze jedno pytanie z serii drażliwych. Czy ks. dr Roman Nir przebywa jeszcze na terenie Orchard Lake, czy pozostawiono Mu emeryturę?
Tak, ks. dr Nir mieszka jeszcze na terenie Orchard Lake. 30 maja wyjeżdża do Polski. Z tego, co nam wiadomo, będzie kontynuował prace naukowe w Częstochowie. Wyjeżdża z pełną emeryturą. Ks. dr Nir musi spełnić własne, zawarte przez niego, zobowiązania w stosunku do Szkół Orchard Lake.
Plany na najbliższą przyszłość.
Wspólnie z Cecil Wendt Jensen wyjeżdżam do Polski. Mamy zaplanowanych wiele spotkań, pragniemy zaprezentować Polską Misję i nawiązać współpracę. Wśród osób, z którymi się spotkamy jest pan Jacek Miler, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego, dr Hubert Wajs, dyrektor Archiwum Akt Dawnych w Warszawie, spotkamy się też z dyrektorem Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, prof. dr hab. Januszem Ciskiem, prowadzimy rozmowy w sprawie spotkania z panem Maciejem Płażyńskim, prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, spotkamy się z Piotrem Cywińskim, dyr. Muzeum Auschwitz- Birkenau, z panią Magdaleną Marosz, dyr. Archiwów Państwowych w Krakowie, Janem Ołdakowskim, dyr. Muzeum Powstania Warszawskiego, dyr. Muzeum Historii Polski, panem Robertem Kostro, Adamem Walaszkiem profesorem z UJ, jak i z dr. Sławomirem Radoniem, dyrektorem Archiwów Państwowych w Warszawie. Weźmiemy również udział w Światowej Konferencji Gospodarczej Polonii. Więcej szczegółów znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej. Z naszego pobytu w Polsce będziemy zamieszczać codzienne relacje, zapraszam na stronę www.polishmission.com
Czy podczas Waszego pobytu w Polsce będą wywiady dla polskiej prasy, może TVP?
Tak, będziemy rozmawiać z Rzeczpospolitą i Gazetą Wyborczą. Mamy nadzieję, że i Telewizja Polska z nami będzie rozmawiać.
Czy współpraca z Polonią poprawiła się?
Z dnia na dzień Orchard Lake staje się mocniejszą organizacją polonijną. Wspierają nas władze stanowe, jesteśmy zauważani w lokalnej społeczności. Jeszcze raz apeluję do Polonii, współpracujmy ze sobą, a nie przeciwko sobie. Jeżeli, my Polacy nie potrafimy się zjednoczyć i stworzyć coś wspólnego, to będzie tylko i wyłącznie ze szkodą dla nas, dla Polonii. Ponownie powrócę do prób nawiązania kontaktu z prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej w Michigan. Jesteśmy organizacją poważną i powinniśmy być poważnie potraktowani przez organizację, która w statucie ma zapisane, że jest „parasolem” wszystkich organizacji.
Jedyne polonijne medium, które z nami rozmawia jest Tygodnik Polski. Nie wiem, dlaczego najstarsze radio polonijne, program pana Jurka Różalskiego nie promuje Orchard Lake i Polskiej Misji. Sam byłem świadkiem, jak pan Różalski oferował taką pomoc i współpracę podczas spotkań przyszłego Zarządu Polskiej Misji. Jest to dla mnie osobiście przykre, ale i dla zespołu ludzi, którzy pracują dla Polskiej Misji, a tym samym dla Polonii. Uważam, że jest to nie w porządku w stosunku do nas, i naszej pracy wkładanej w realizację tego projektu.
Czy dalej poszukujecie wolontariuszy?
Absolutnie tak. Mamy grupę, którą zbudowała dr Karen Majewski. Są to osoby z drugiej czy nawet trzeciej generacji Polonii. Zwracam się do wszystkich mediów, do Kongresu i innych organizacji o stworzenie programu współpracy, by w przyszłości szczycić się takim miejscem, jakim jest Orchard Lake.
Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów oraz nawiązania współpracy z Polonią.

2009-05-22

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *