Z Krystyną Ejsmont, właścicielką salonu Krystyna’s European SPA rozmawia Alicja Karlic.

Jak się to zaczęło? Skąd pomysł na salon kosmetyczny?

Trochę szczęścia, sprzyjający zbieg okoliczności, ciągłe szukanie celu w życiu i ciężka praca w dążeniu do jego osiągnięcia.

Po przyjeździe do Stanów, szukałam czegoś co mogłabym robić i w czym się sprawdzić.

Mój dyplom magistra ekonomii niewiele tu znaczył. Próbowałam rożnych zajęć, zawodów, kończyłam wiele kursów, szkoleń i odkryłam, że praca z ludźmi a szczególnie kobietami i pomoc im jest moją pasją. Skończyłam więc kosmetologię w 1993 i rozpoczęłam wspaniałą przygodę mojego życia. Mijały lata i kolejne etapy rozwoju mojej kariery. Nie żałuję do dziś, że to zaczęłam. Dzisiaj idę do pracy z taką samą radością i entuzjazmem jak wówczas przed laty, kiedy rozpoczynałam tę karierę.

Czy gabinet został stworzony z myślą o przeciętnej kobiecie?

Alu, nie ma przeciętnych kobiet. Wszystkie jesteśmy wspaniałe, fascynujące i bogate wewnętrznie. Każda z nas potrzebuje tego samego: miłości, zrozumienia i trochę przyjemności w życiu. Jedną z form luksusu może być masaż, ładnie zadbane paznokcie lub wspaniały relaksujący facial, po którym czujesz się i wyglądasz jak księżniczka. I to właśnie oferuję w mojej spa. Wszyscy klienci a szczególnie kobiety są traktowane w ten sam sposób. Nie oceniamy nikogo ani pod względem wyglądu, stanu majątkowego, ubrania czy koloru włosów. Wszyscy są nam jednakowo ważni i robimy wszystko, aby podczas wizyty u nas czuli się wyróżnieni.

Czy mężczyzna jest również klientem Krystyna Spa?

Oczywiście, jak najbardziej. Ostatnio nastąpiły duże zmiany w tym stereotypie. Mężczyźni, szczególnie biznesmeni starają się wyglądać dobrze. Zabiegi, które kiedyś były domeną kobiet, jak pedicure i manicure oraz facials stają się bardzo popularne pośród mężczyzn. Świat zupełnie zwariował na punkcie higieny, wyglądu fizycznego i mody. Takie zabiegi, podobnie jak ćwiczenia fizyczne stały się rzeczą normalną w życiu przeciętnego biznesmena.

Ciągle jednak najpopularniejszym zabiegiem, z którego korzystają mężczyźni są masaże.

Jakich produktów używasz w salonie, jakiej linii? I dlaczego właśnie tych?

Mam trzy główne linie kosmetyczne; Phytomer, Sothys i Atzen, produkowane we Francji i jedna produkowana w Stanach; SkinCeuticals.

Dużo czytałam, szukałam, uczestniczyłam w zjazdach i sympozjach przed podjęciem decyzji wyboru linii kosmetycznych. Preferuję linie produktów o najbardziej naturalnych składnikach. Wszystkie linie, szczególnie europejskie mają długą historię i ogromne osiągnięcia. Produkty są ciągle testowane, zmieniane i ulepszanie. Konkurencja na rynku jest ogromna i wszystkie liczące się na rynku kompanie kosmetyczne bardzo dbają o jakość i efektywność produktu.

W swojej pracy staram się wytłumaczyć klientkom, że dbanie o cerę jest ciągłym procesem

naszego życia. Zabiegi i używanie dobrych kosmetyków przedłuża witalność skory, poprawia jej wygląd a jednocześnie nasze samopoczucie. Twarz jest naszą pierwszą wizytówką i musimy o nią dbać. Nie jestem zwolenniczką operacji plastycznych i wszelkiego rodzaju „fillers”, jest to chwilowe poprawienie wyglądu, nie zawsze daje oczekiwane rezultaty i nie wiemy dokładnie jakie będą długoterminowe następstwa.

Proces starzenia się jest rzeczą normalną, należy to zaakceptować i robić wszystko aby przedłużyć witalność do późnej starości. Duży wpływ na to ma również styl życia, odżywianie i oczywiście ćwiczenia fizyczne.

Wachlarz usług, czego można oczekiwać w Krystyna Spa?

Mamy w spa duży wachlarz zabiegów do twarzy, ciała i paznokci.

Facials są dostosowane do rodzaju skóry, wieku i oczywiście preferencji klientek.

Dużo zbiegów dla ciała: oczyszczające, ujędrniające skórę, poprawiające cellulit.

Masaże też są dostosowane do potrzeb klientów. Często klienci przed masażem lub innym zabiegiem korzystają z sauny lub kąpieli parowej. Rozgrzane mięśnie lepiej znoszą proces zabiegu i dają zdecydowanie lepsze rezultaty.

Jeżeli chodzi o paznokcie, tylko naturalne manicure i pedicure. Nie robimy niczego, co wymaga chemii i klejów.

Muszę tu jeszcze dodać, że do wszystkich zabiegów używamy najlepszej jakości produktów i najwyższej jakości sprzętu. To jest niejako dewiza mojego biznesu, jakość a nie ilość.

Krystyna, a jaki zabieg poleciłabyś szczególnie?

Najbardziej popularne są „facials” i moje ulubione również.

Wszystko jednak zależy od potrzeb i preferencji klienta.

Jak mąż odbiera kobietę sukcesu?

Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że stanowimy doskonale zgrane małżeństwo. Swój sukces zawdzięczam w dużym stopniu zrozumieniu i pomocy męża. Zawsze wspierał mnie w moim dążeniu do otwarcia mojego własnego biznesu. To on zaprojektował i zbudował obecne wnętrze. Prowadzimy spa wspólnie, ja dbam o klienta, on zajmuje się stroną techniczną i marketingiem.

Czy masz jeszcze jakieś „marzenia do spełnienia”?

Tak, marzę o swojej prywatnej organicznej linii produktów, którą mogłabym polecić klientkom.

Zauważyłam, że przeważająca część załogi mówi po polsku, czy trudno jest znaleźć dobrych pracowników?

Tak, większość załogi mówi po polsku. Mam dużo szczęścia w doborze dobrych pracowników; szukam zawsze w ludziach dobroci, pogody ducha i pasji do tego, co robią.

Mam wspaniałą grupę dziewczyn, niektóre z nich są ze mną od początku działalności. Jestem im wszystkim wdzięczna, bo to one właśnie tworzą nasz wspólny sukces.

Zostałam zaproszona aby wziąć udział w dniu „wdzięczności klientowi”. Wspaniała atmosfera, piękne kwiaty, światła… 

Każdego roku organizujemy dzień „wdzięczności klientowi” (client appreciation day). Zamykamy spa na pół dnia, zapraszamy klientki, oferujemy bezpłatne serwisy, przekąski i szampana. Organizujemy też loterie gdzie można wygrać nagrody.

Całą dzisiejszą dekorację i światła zawdzięczamy talentowi Izy Skonieczki, która jest właścicielką www.GoIzzy.com.

Alu, Tobie również chciałam podziękować za to, że znalazłaś czas, aby uczestniczyć w naszej uroczystości.

Z niektórymi paniami miałam okazję zamienić kilka słów. Nie kryły swojej satysfakcji i zadowolenia z wysokiej jakości świadczonych usług, podkreślając że są i pozostaną wiernymi klientkami Krystyny Spa; a to niewątpliwie jest najlepszą wizytówką tego miejsca.

Państwu Krystynie i Zbyszkowi Ejsmontom, właścicielom Krystyna’s European Spa, serdecznie dziękuję za zaproszenie, manicure i miłe, relaksujące chwile spędzone w salonie.

Dla tych, którzy jeszcze nie odwiedzili salonu podajemy adres: 31815 Southfield Rd., Suite 32, Beverly Hills, MI; telefon 248-540-0600

 

4 Responses to “Z Krystyną Ejsmont, właścicielką salonu Krystyna’s European SPA rozmawia Alicja Karlic.

  • Pozdrawiam sedecznie i zycze dalszych sukcesow

  • Zapomnialem sie podpisac 🙂
    nowy

  • Coś nie wyszło z poprzednim komentarzem ????
    Napiszę jeszcze raz….
    Dziękuję za miłą prezentację “SPA”
    Pozdrawiam p. Krystynę oraz męża.
    Look

  • Dziękuję za miłe słowa.
    Jeśli będziecie w okolicy, zapraszam na kawę lub herbatę.

    Krystyna E.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *