Harcerskie Kaziuki

W dniach 3 – 4 marca, Zarząd Obwodu ZHP Michigan, organizuje tradycyjny Kaziukowy Bazar, z którego dochód przeznaczony jest na rozbudowę Terenowego Ośrodka Harcerskiego „Białowieża”. W Sali Jana Pawła II w Sterling Heights, przez dwa dni cieszą oczy kolorowe palmy, bazarowe cudeńka, pierniki, ciasta, desery, smakowite, pachnące obiadowe dania, na czele z pyzami nie ustępującymi oryginalnym wileńskim cepelinom. Są stoiska oferujące różne towary.

Czy warto pójść na Harcerski Kaziukowy Bazar? Oczywiście, i nie tylko dlatego, żeby stało się zadość tradycji, ale też z prostego moralnego obowiązku aby dołożyć cegiełkę, choćby maleńką, na rozbudowę Terenowego Ośrodka Harcerskiego im. gen. K. Pułaskiego „Białowieża”. To właśnie tam, polonijne dzieci na zuchowych koloniach i harcerskich obozach odpoczywają, bawią się, a także uczą polskiej tradycji. Czasami warto pomyśleć, że to dzięki harcerstwu żyjącemu poza granicami kraju rozumiemy co kryje się pod słowem “Kaziuki”. Żadna inna organizacja polonijna nie zadbała tak mocno, aby przekazywać dziecim i młodzieży kresową tradycję i wieczną tęsknotę ludzi z kresowym rodowodem “za rajem utraconym”.  Tradycja i tęsnota – towarzyszyły emigrantom zawsze, w tym duchu wychowywali swoje dzieci i wnuki żyjące w wolnym świecie. Na ziemi wileńskiej zwycięsko przetrwały okrutne czasy sowieckich rządów i komunistycznego zniewolenia.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, w 1991 roku uroczystościom ku czci św. Kazimierza nadano rangę święta państwowego. Kaziukowe odpusty i jarmarki organizowane w Wilnie co roku, z bogato zastawionymi straganami, artystycznymi wyrobami z ceramiki, drewna, bursztynu, przyciągają masy turystów i są najbarwniejszym świętem stolicy. Ale dla synów i córek tej ziemi, którym z dziada pradziada życiorysy wyznaczały takie miejsca jak: Wilno, Soleczniki, Bolcieniki, Krawczuny, Sałaty, Nowosiłki, Stare Rakliszki i inne podobnie swojsko brzmiące – to coś znacznie więcej. Oni trwali w tradycji zawsze, „bez Ojczyzny, ale na swojej ziemi”. (-)„I przeto w każdym domu bywała nauka, co prowadziła wiernie z przodka na prawnuka; z rodzimej praktyki w sercu skarbiec złoty utrzymywał rodziny i w narodzie cnoty” (W. Pol).

Kaziukowy Harcerski Bazar, to również okazja do rozpalenia organizacyjnego kominka i zaprezentowania swoich telentów; były śpiewy, zabawy i jak zawsze serdeczna atmosfera.

Kiedyś, parę lat temu, pisząc o Harcerskim Kaziukowym Bazarze na łamach naszego społeczno-kulturalnego pisma “Profile”, autorka artykułu (H.Massalska) przypomniała sylwetkę śp. hm. Aldony Jaźwińskiej-Potempy, która “robiła piękne wileńskie palmy wykorzystując zasuszone zioła i kwiaty ze swojego ogrodu. Malowała je także na wielu obrazach. Co prawda nie urodziła się na Wileńszczyźnie, lecz w miejscowości pod Nowogródkiem, ale ta tradycja była jej bliska. Kaziuki są świętem artystów ludowych i miłośników tej sztuki. Druhna Aldona była rzeźbiarką, malarką, pisała scenariusze, wykonywała dekoracje; była artystką związaną życiem i talentem z harcerstwem. Może należałoby pomyśleć o wystawie jej prac przy okazji Harcerskiego Bazaru, a jeden z Kaziukowych dni poświęcić jej pamięci?”.

Wydaje się, że ten pomysł warty jest zastanowienia.

Alicja Karlic

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *