Będąc wydawcą Tygodnika Polskiego, zdaję sobie sprawę ze swojej odpowiedzialności, jako wydawcy i jako dziennikarza. W swojej pracy zawsze kieruję się dziennikarskim kodeksem obyczajowym. Staram się, by czytelnicy mieli możliwość poznania, zrozumienia i własnej oceny otaczającej nas rzeczywistości. Ponadto staram się strzec wolności słowa i pluralizmu. Stąd w Tygodniku jest miejsce na przedstawianie opinii, często nawet niezgodnych z opinią redaktora naczelnego. Jako zespół redakcyjny dążymy do poszukiwania prawdy, ale umożliwiamy też każdemu czytelnikowi realizację jego prawa do uzyskania pełnej i bezstronnej informacji a także uczestniczenia w debacie publicznej. Dziwi mnie, dlaczego dyrektorzy unii kredytowej PAC do dzisiaj nie wzięli udziału w debacie społecznej, w której poruszane są problemy relacji „Członkowie – Unia”.Za sumienne wykonywanie pracy dziennikarskiej w środowisku polonijnym, karze się wydawcę, grożąc mu rozprawami sądowymi. Na szczęście nie jesteśmy sami. Istnieją stowarzyszenia dziennikarzy oraz organizacje broniące wolności prasy i słowa, które już zainteresowały się naszą sprawą.
Natomiast, jak już wcześniej pisałam, zadziwia mnie postawa Kolegów, uprawiających lokalne polonijne dziennikarstwo. Pytam Panowie, gdzie jest solidarność zawodowa, która wyraża się w trosce o wspólne sprawy i w pomocy potrzebującym kolegom? Czy świadome działanie na szkodę kolegów, zwłaszcza dla osiągnięcia korzyści osobistych, jest etyczne?Czy wolno wam wprowadzać odbiorców ( czytelników, potencjalnych reklamodawców) w błąd przez sugerowanie i rozpowszechnianie wiadomości o „upadku gazety”, co nota bene, nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości? „Tygodnik Polski” ma się dobrze, i jak dotąd nie zalega z płatnościami wobec usługodawców.
Wiemy doskonale, że wolność prasy i słowa jest gwarantowana nam przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych, lecz jak się okazuje obrona tej wolności może kosztować majątek.Dlatego ponownie zwracam się z prośba o pomoc w zbieraniu środków pieniężnych, koniecznych na obronę naszej gazety. Listę ofiarodawców zamieścimy w kolejnym wydaniu Tygodnika Polskiego.
Pragnę kolejny raz podziękować zespołowi redakcyjnemu za pracę na rzecz gazety i Polonii. Z wyjątkiem dwóch osób, opłacanych symbolicznie, wszyscy pracujemy, jako wolontariusze. Imienny skład redakcji znajduje się na stronie 2.
Nieustannie zmagamy się z usprawnieniem dostawy Tygodnika Polskiego do skrzynek pocztowych naszych prenumeratorów. Proszę o cierpliwość i danie nam czasu na rozwiązanie tej sprawy. W tym miejscu kieruję podziękowania dla Frank’a Dmuchowskiego za ogromną, bezinteresowną pomoc w rozwiązaniu „problemu z pocztą”.
Jest czas urlopów i wycieczek; wiele osób korzysta z zasłużonego wypoczynku. Życzę wszystkim pięknych, słonecznych dni!
Alicja Karlic