Kilka uwag

Redagowanie gazety, a konkretnie Tygodnika Polskiego, wymaga wielu przygotowań, pracy i wysiłku współpracującego z redakcją grona ludzi. Dobrze zrobiona gazeta, interesująca, reprezentująca różnorodność opinii, bez błędów ortograficznych, lepiej przysłuży się Polonii, budując jej wspólnotę i wizerunek, niż raczkujące medium.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że przekazywane informacje nie zawsze są newsami (dwutygodniowy cykl praktycznie to wyklucza), dlatego też staramy się tłumaczyć i komentować wszystkie ważne wydarzenia i zjawiska. Nie tylko informujemy, opiniujemy, ale i wyjaśniamy. W naszej pracy stajemy czasem wobec ogromnych wyzwań dziennikarskich, szczególnie, gdy próbujemy napisać prawdę, bądź wskazać na pewne negatywne zachowania czy zjawiska.

Po co te uwagi? Ano po to, żeby Czytelnikom uzmysłowić, że praca polonijnego dziennikarza to nie same sukcesy. Szczególnie, gdy dotyka się tematu drażliwego, niewygodnego. Im bardziej drażliwy temat, tym większe ryzyko redaktora naczelnego i wydawcy. Na przykład, za publikowanie listów od czytelników grozi się procesami sądowymi, karze się i skazuje na potępienie.
Przedziwna sytuacja zapanowała w środowisku polonijnych mediów w Detroit. Już kiedyś pisałam o kolesiach, dzisiaj muszę wspomnieć o amnezji niektórych Kolegów redaktorów. Wystarczyło mi palców u rąk, by policzyć nasze polonijne media, słownie jest nas siedmioro: Radio Rozmaitości, Czas Polski, Forum Detroit, Podcast Detroit, TV Detroit, pismo „Profile” i Tygodnik Polski. Czy je tak trudno zapamiętać? Kiedy pęknie zmowa milczenia? Kiedy koledzy przypomną sobie, że na rynku jest ciągle Tygodnik Polski?
Do napisania tych słów zmusił mnie telefon, który dzisiaj odebrałam w redakcji. Otóż czytelniczka chciała przejrzeć Tygodnik Polski w bibliotece w Hamtramck, ponieważ na półce był tylko Czas Polski, więc zapytała o naszą gazetę. Otrzymała fałszywą odpowiedź: Tygodnik Polski splajtował. Zapewniam pracowników biblioteki w Hamtramck, że jesteście na liście prenumeratorów i Tygodnik otrzymujecie.
W najbliższą sobotę Polonia pójdzie głosować w polskich wyborach prezydenckich. Wśród znajomych dyskusja, czy Polonia powinna głosować. Czy będąc i żyjąc tutaj mamy moralne prawo do wyboru prezydenta w Polsce. Osobiście uważam, że każdy, komu Polska jest bardzo bliska i kto żyje problemami starego kraju powinien głosować. Zwłaszcza, gdy nie jest się obywatelem nowego kraju i planuje się powrócić.
Podejrzewam, że wybory nie skończą się na pierwszej turze, zapraszam więc Państwa do dyskusji.
Na zakończenie pragnę podziękować WSZYSTKIM, którzy nie wierzą w plajtę Tygodnika Polskiego, najstarszej tradycją polonijnej gazety, i prenumeratę odnowili. Dziękuję naszym SPONSOROM i REKLAMODAWCOM, którzy uregulowali należność za reklamy. Szczególne słowa wdzięczności kieruję do Państwa Krystyny i Zbigniewa Ejsmontów za finansowanie naszej strony internetowej oraz ufundowanie banera reklamowego, który można oglądać podczas meczy Białych Orłów w parku „Wanda”. Przypomnę jeszcze adres www.polishweekly.com. Zapraszam na stronę internetową Tygodnika, gdzie można kupić każde najnowsze wydanie gazety tylko za jednego dolara.
Serdecznie dziękuje i pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *