Od Redakcji

Serdecznie dziekuję tym Wszystkim, którzy zamieścili życzenia Wielkanocne w naszej gazecie. Podejmując taką decyzję daliście Państwo wyraz poparcia dla Tygodnika i zespołu tworzącego gazetę. Taką postawę bardzo sobie cenimi. Zdajemy sobie sprawę, że w obecnej sytuacji ekonomicznej nie jest łatwo podejmować decyzje, szczególnie te związane z dodatkowymi wydatkami. Wszyscy nieustanie stajemy przed koniecznością dokonywania wyborów. Oczywiście, dla każdego z nas ranga tych wyborów jest bardzo różna. Pewnie też o naszych wyborach decydują różne kryteria. Możemy dokonywać wyborów kierując się bardziej intuicją, bądź bardziej rozumem. Wybór nigdy nie jest celem samym w sobie, jest zawsze jedynie środkiem do realizacji danego celu.  W moich wyborach staram się kierować uczciwością i prawością, a decyzje podejmować zgodnie z posiadaną na dany temat wiedzą. Oczywiście to nie gwarantuje uniknięcia pomyłek, szczególnie gdy ukrytymi motywami naszych wyborów będzie chęć zemsty, kontroli drugiego człowieka, może lęk, a może inne niewłaściwe pobudki.

Można więc postawić pytanie, dlaczego dzisiaj o tym piszę. Odpowiedź jest prosta. Dwa razy w roku zapraszamy organizacje, instytucje, biznesy do zamieszczenia życzeń świątecznych na łamach Tygodnika Polskiego. I z przykrością muszę stwierdzić, że jestem bardzo zdziwiona, dlaczego tak mało życzeń napłynęło do naszej redakcji. Nie mam zamiaru poddawać się spekulacjom i doszukiwać się złych intencji w waszych wyborach. Natomiast mam nadzieję, że w przyszłości organizacje, biznesy czy instytucje będą pamiętały o najstarszej tradycjami polonijnej gazecie.

Pragnę poruszyć jeszcze jeden problem, z którym próbujemy się uporać, a który to wywołuje zrozumiałe zdenerwowanie i niezadowolenie naszych prenumeratorów. Jest to problem doręczenia przez amerykńską pocztę naszej gazety do Waszych skrzynek pocztowych. Proszę mi wierzyć, rozwiązanie powtarzanych się sytuacji – nie doręczenia na czas gazety – nie jest naszą złą wolą. Tygodnik w dniu wydania, czyli w środę rano, dowożony jest przez drukarnię na pocztę główną w Detroit. Próbowaliśmy prześledzić, co dzieje się dalej z gazetą. Uzyskana odpowiedź wcale nas nie satysfakcjonuje. Nie popieramy bałaganu i braku szacunku dla naszego czytelnika i dla naszej pracy. Jesteśmy w trakcie zmiany poczty z Detroit do Rochester, musimy jednak poczekać na decyzje z Nowego Jorku. I w tym miejscu, pragnę serdecznie podziękować panu Frank,owi Dmuchowskiemy za pomoc i spędzony czas w załatwieniu „sprawy poczty”.

Drodzy Prenumeratorzy, zwracam się z prośbą o cierpliwość i wyrozumiałość, musimy problem rozwiązać, a Tygodnik musi być dostarczany w odpowiednim czasie do Waszych domów. Dziękujemy za wyrozumiałość i odnawianie prenumerat.

Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *