Refleksje po audycji radiowej

Po raz kolejny przyszło nam wysłuchać w radiowej audycji, wynurzeń unijnej COO, Anity Dul na temat unii.

Za cel postawiła sobie obronę wyniku działalności PAC FCU za rok 2009 – olbrzymiej straty sięgającej 473,649.00 dolarów.

COO porusza się w świecie ekonomii z gracją przysłowiowego „słonia w składzie porcelany”. Używa np. porównań do innych unii tylko w wypadkach, gdy jest to dla niej korzystne, na przykład tylko wtedy, gdy ich wynik finansowy jest gorszy. Nie stosuje żadnych konkretnych kryteriów porównawczych. W świecie statystyki kryteria takie są konieczne.

W swoim wystąpieniu COO wyszła z założenia, że jej jedynym wyjściem jest obrona skandalicznej straty.  Do udowodnienia swoich tez użyła wszelkich dostępnych argumentów, bez względu na to, czy miały jakikolwiek sens, czy też nie.

Padło w tym wywiadzie kilka tez, których istoty nijak nie można zrozumieć. Według COO, A. Dul, oceny za działalność są zależne od położenia geograficznego. Z jakiś tajemniczych (znanych tylko Anicie Dul) przyczyn, unie położone dalej od Metro, metodami wręcz nieczystymi są lepsze. Są skuteczne, odnoszą sukcesy, oceniane są bardzo wysoko przez szanowaną w całym kraju Bankrate. Leżą one gdzieś, w krainie bonanzy ekonomicznej, która rozciąga się na nieokreślony przez COO obszar Michigan, oczywiście omijając te najbardziej nieszczęśliwe punkty, w których jest najgorzej: Hamtramck, Troy i Dearborn Hgts, gdzie przyszło operować PAC FCU. Na czym polega ich przewaga w położeniu, tego A. Dul już nie wyjaśnia.

Według COO wpływ na ocenę ma też wielkość unii, toteż niesprawiedliwe jest porównanie wyników PAC do wyników tych, które są zdecydowanie mniejsze. Rozsądek, podpowiadałby, że skoro mniejsze, to i wynik będzie gorszy. Posłużmy się, więc tym przykładem, którego użyła p. Dul: mała unia operująca 20-ma milionami – prawie pięć razy mniej niż PAC FCU. Otóż unia ta zakończyła rok 2009 zyskiem 79,818.00 . Tak, to zdecydowanie niesprawiedliwe, porównać PAC do lepszej unii.

Jakże przypomina to zachowanie ucznia, który tłumaczy rodzicom, że nie tylko on dostał dwóję, lecz również połowa klasy. Używa przy tym wszystkich możliwych podstępów i wykrętów. Z ocenami sprawa jest jasna: czy Jaś dostał „pałę” w szkole podstawowej, średniej czy na studiach, to wciąż jest to ta sama PAŁA. Nasz Jaś, jeśli chce być dobrym uczniem, będzie musiał pogłębiać swoją wiedzę i odrabiać zadania domowe. Niestety zarząd PAC solidnym uczniem nie jest – zadań domowych nie odrabia i ocenę dwóch gwiazdek ma już przynajmniej od dwóch lat. A. Dul powiedziała, że PAC „nie lata za gwiazdkami”. Szanowna Pani, proszę wierzyć, że zarządy owych, bardzo dobrze ocenionych unii za owymi gwiazdkami również „nie latają”. Dostają je za inteligentną, ciężką i solidną pracę. Pracę, której efekty widać zarówno w wynikach finansowych, gwiazdkach Bankrate, jak również w ilości i jakości usług świadczonych swoim członkom. W takich instytucjach, w przeciwieństwie do PACFCU, Rada Dyrektorów pociągnęłaby zarząd do odpowiedzialności za marne wyniki. W naszym przypadku jest inaczej: zarówno COO, jak i CFO mają tupet tłumaczyć, że nic się nie stało. Czy to jest zachowanie odpowiedzialnego zarządu?

W audycji padają również słowa o ekonomii marksistowskiej. No cóż, za cały komentarz niech służy wywód A. Dul, o tym jak to strata unii w rzeczywistości jest zyskiem. Z pewnością zasługuje to na tegoroczną nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Na pewno relacja „strata = zysk” będzie długo bawić całą michigańską Polonię. Nie można zapomnieć roli prowadzącego audycję J. Różalskiego, który błysnął gracją i kulturą wypowiedzi, określając zatroskanych o losy unii członków, do bandy psów szczękających na karawanę. Tych samych, którzy publikując artykuły w TP i pisząc w Internecie (forumdetroit.com) upublicznili prawdziwe wyniki unii. Gdyby nie oni, to nadal w radio opowiadano by bajki o rosnących aktywach i depozytach, o wciąż rosnącej unii. Polonia nigdy nie dowiedziałaby się o tak skandalicznej stracie.

Można mieć obawy, że do osoby p. Różalskiego może przylgnąć określenie „skórka od banana”, które tak chętnie powtarzał w czasie audycji.

Oto kilka liczb, które przybliżają fakty finansowe za 2009 rok:

Line Item Dec-2008 Dec-2009
TOTAL EQUITY 7,972,163 7,498,513
Investment Income* 1,159,225 971,397
Other Income* 379,678 422,953
Salaries & Benefits* 1,298,590 1,313,952
Total Other Operating Expenses* 1,189,409 1,348,923
Non-operating Income & (Expense)* -5,193 -134,867
Provision for Loan/Lease Losses* 118,125 385,000
NCUSIF Stabilization Expense* N/A 123,593
Net Income (Loss)* 145,899 -473,649

Oraz krótki opis:

Dochód z inwestycji zmalał o 187,828.00;  „inne dochody” wzrosły o 43,275.00;  w sumie dało to spadek tych dwóch dochodów o 144,553.

W takim wypadku, odpowiedzialny zarząd mający świadomość mniejszych wpływów, szukałby oszczędności w wydatkach. Zarząd PAC nie był jednak zainteresowany szukaniem oszczędności, jak choćby likwidacja bzdurnego programu radiowego „solidarni….”, który de facto służy nie Polonii, lecz jest narzędziem marksistowskiej propagandy i demagogii osób, które nie poczuwają się do odpowiedzialności za wynik instytucji, którą kierują.

Niestety, zarząd PAC wbrew rachunkowi ekonomicznemu i zdrowemu rozsądkowi, który dyktowałby likwidację podwyżek i bonusów, zafundował sobie podwyżkę płac o sumę  15,362.00 do zawrotnej liczby 1,313,952.00! Równocześnie koszty operacyjne zamiast zmaleć, urosły o sumę 159,514.00! Tak więc, jeszcze przed wydatkami na wewnętrzny fundusz rezerwowy oraz na wzmocnienie ubezpieczyciela depozytów, którym jest NCUSIF (według COO A Dul, główne źródła straty), wydatki przerosły przychody o 124,867.00 dolarów.

Również nie są prawdą słowa A Dul: że PAC zwiększyła o 350 tys. rezerwy na zabezpieczenie pożyczek; ze statystyk wynika, że była to suma równa 266,875.00 – tak więc COO „pomyliła się” o 83,125.00 na korzyść swojej teorii.

W efekcie całościowej straty 473,649.00 dolarów majątek unii, total equity,  został uszczuplony o tę właśnie sumę.

Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem, są to zaległości w spłacie pożyczek, tzw. Delinquency. Zadałem sobie pytanie, jak unia sobie z nimi radzi?

Odpowiedź znalazłem w raporcie NCUA: pożyczki na sumę: 1milion 291 tys. 213 dolarów (stan na 30czerwca 2009- najświeższy podany przez NCUA) zalegają ze spłatami. To są potencjalne pożyczki, które unia będzie musiała odpisać w straty. Zostało tylko 7, 498,513.00 majątku unii, czy wystarczy go na jeszcze kilka lat działalności tego zarządu?  I jaką otrzymamy ocenę od Bankrate, za cały rok 2009, który zakończył się stratę aż 473,649.00?

Jan Kejns

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *