Od Redakcji

Muszę przyznać, że w życiu staram się kierować pewną ideą, co do której nigdy nie zmieniam zdania. Ma się rozumieć chodzi tutaj o WOLNOŚĆ. Wolność rozsądną, rozważną. Wolność, którą poddaję przez całe swoje życie samodyscyplinie. Więc chyba jest zrozumiałe, że nie chodzi mi o wolność utożsamianą z samowolą, egoizmem, przemocą, czy nieograniczoną swobodą. Dlatego irytuje mnie, gdy wokół widzę nadużywanie tej „mojej wolności”. To, dlatego zdecydowałam, że w prowadzonej gazecie „Tygodniku Polskim”, na stałe zagości rubryka „Komentarze i Listy”. Czyli, że będzie miejsce na opisywanie źle pojmowanej wolności.
W tym miejscu pragnę uszanować decyzję panów: Z. Miłoboszewskiego i Z. Martusiewicza z Apteki w Troy, o wycofaniu reklamy z TP. Dziękuję za dotychczasową współpracę.
Nadesłane kolejne listy do Redakcji, jak i rozmowy wśród znajomych, świadczą o żywym zainteresowaniu sprawami unii kredytowej PAC FCU. Zapewne niektórych Czytelników może zadziwić fakt umieszczenia na okładce, kolejnego listu do unii kredytowej. Zmusiły mnie do takiej decyzji dwa fakty.
Po pierwsze, audycja Jerzego Różalskiego, jak i prezentowane opinie pana Redaktora oraz gościa programu, którym w minioną sobotę (21 lutego) była Anita Dul, COO naszej unii kredytowej.
Po drugie, treść dokumentu „Certification”, którego podpisanie wymaga PAC FCU; dokument ten w całości zamieszczam na stronie….. Więcej szczegółów na ten temat znajduje w „Publisher’s Note”, str. 2.
Decydując się na podjęcie próby zostania kandydatem na dyrektora w Zarządzie Unii, wiedziałam, że nie będzie to takie proste. Oczami wyobraźni widziałam, że w momencie dostarczenia do unii, podpisanej przez przychylnych mi ludzi petycji, narażam się na różnego rodzaju ataki ludzi nieprzychylnych.  I jest to zrozumiałe. Natomiast, co innego wywołało moją frustrację.
W dziennikarstwie jest dozwolonych wiele chwytów, ale za nic nie mogę zrozumieć postawy Jurka Różalskiego, kiedy to kolejny już raz, a czyni tak od kilku lat, werbalnie w programie radiowym ubliża kolejnym kandydatom do dyrekcji PAC FCU. Pamiętam sprzątaczy, kelnerów, niedouczonych członków Polonii, tym razem usłyszeliśmy o niedouczonych finansistach, świeżo przyjezdnych (jestem tutaj od 1988 roku), niby tych, co nie mają prawa uważać się za członka Polonii i takie inne bzdety. Niepokój mój wywołał inny fakt. W czasie audycji podano informacje o stanie, ilości i rodzaju kont osób zbierających podpisy, osób, którym na sercu leży dobro Unii Kredytowej i Polonii. Co to jest? Wolność wypowiedzi, czy ujawnianie tajemnic bankowych?
Po sobotniej audycji i po wnikliwym przestudiowaniu podpisanego dokumentu, krótko mówiąc, naraziłam się na upublicznienie ważnych i tajnych informacji mojej rodziny. Można by zastanawiać się, czy wszyscy pracownicy PAC FCU i Dyrektorzy byli poddani tak wnikliwemu, agenturalnemu, przejrzeniu historii kredytowej i informacji zawartych w dokumentach FBI? Czy unia kredytowa, a konkretnie niektórzy jej pracownicy, są upoważnieni do takich zachowań?
Po rozmowie z adwokatem, zdecydowałam wycofać podpisany wcześniej dokument, czyli „Certification”.  Wiadomość tę, z prośbą o natychmiastowe wycofanie mojego „Certification” i nie sporządzanie kopii dokumentu z moim podpisem, przesłałam faksem do PAC FCU w poniedziałek 22 lutego, rano. Decyzja moja podyktowana była obawą o bezpieczeństwo mojej historii kredytowej i danych personalnych dotyczących mojej rodziny. Mam nadzieję, że ta sprawa została przez Election Committee potraktowana poważnie.
W najnowszym wydaniu Tygodnika znajdziecie nie tylko Listy do Redakcji, również ciekawe opinie, felietony i informacje. Zapraszam do lektury.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *