Za wierność prawdzie

Za wierność prawdzie
W cieniu afer korupcyjnych w kraju obchodzimy 25. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, legendarnego duszpasterza warszawskiej „Solidarności”. Kapłana, który swoją posługą przeciwstawił się potędze komunistycznego państwa, płacąc życiem za odwagę głoszenia prawdy. Ta zbrodnia miała jeden cel – pokazanie społeczeństwu, że władze PRL-u zdeterminowane są bronić nieludzkiego systemu wszelkimi metodami. Nawet sięgając po środki ostateczne – fizyczną eliminację ludzi, którzy ośmielali się publicznie nauczać, jak robił ks. Jerzy Popiełuszko, że należy zło dobrem zwyciężać.
W dekadzie lat 80. ubiegłego wieku wielu polskich duchownych zdecydowało się słowem i czynem wspierać nie tylko działającą w podziemiu „Solidarność”, ale również środowiska opozycyjne wcześniej słabo związane z Kościołem. Dla wszystkich, którzy potrzebowali pomocy, wsparcia, otuchy lub prowadzili działalność niepodległościową otwarte były świątynie, plebanie, domy katechetyczne. Właśnie za taką postawę po 13 grudnia 1981 r. setki księży było dotkliwie represjonowanych. A wachlarz tych represji był szeroki – od szykan administracyjnych, poprzez przesłuchania, ciężkie pobicia przez „nieznanych sprawców”, aresztowania i sądy, aż po męczeńską śmierć.
Listę kapłanów niezłomnych, którzy kontestowali w tamtym czasie system komunistyczny, otwierali znani już wówczas w całym kraju biskup Ignacy Tokarczuk z Przemyśla oraz księża Henryk Jankowski z Gdańska i Jerzy Popiełuszko z Warszawy. A obok nich byli: ks. Kazimierz Jancarz z Krakowa, ks. Edward Frankowski ze Stalowej Woli, o. Ludwik Wiśniewski z Gdańska, ks. Czesław Sadłowski ze Zbroszy, ks. Stanisław Orzechowski z Wrocławia, o. Stanisław Miecznikowski z Łodzi, ks. Stanisław Bogdanowicz z Gdańska, ks. Hilary Jastak z Gdyni, ks. Witold Andrzejewski z Gorzowa, ks. Jan Sikorski w Warszawy, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski z Krakowa i wielu innych, oddanych swoim wiernym na dobre i złe.
Kapłanem, którego już od pierwszych dni stanu wojennego władze uznały za „wroga nr 1 socjalistycznego państwa”, okazał się ks. Jerzy Popiełuszko. Pilnie zajął się nim aparat partyjny, przygotowując podbudowę ideologiczną planowanego ataku, zajęła się Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa, prowadząc nieustanną inwigilację wikarego z kościoła św. St. Kostki. Jednak szczegółowo zaplanowane działania nękające, prowokacje i szykany, mające wyeliminować ks. Jerzego z pracy duszpasterskiej, nie zmieniły jego postawy. W swojej ostatniej homilii wygłoszonej w Bydgoszczy ks. Jerzy wypowiedział słowa, które przeszły do historii Kościoła w Polsce: „Zwyciężyć zło dobrem to zachować wierność prawdzie. Dążenie do prawdy wszczepił w człowieka sam Bóg. Prawda zawsze ludzi jednoczy i zespala. Wielkość prawdy przeraża i demaskuje kłamstwa ludzi małych, zalęknionych. Od wieków trwa nieprzerwanie walka z prawdą. Obowiązek chrześcijanina to stać przy prawdzie, choćby miała wiele kosztować, bo za prawdę się płaci…”
PIOTR NIEMIEC

W cieniu afer korupcyjnych w kraju obchodzimy 25. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, legendarnego duszpasterza warszawskiej „Solidarności”. Kapłana, który swoją posługą przeciwstawił się potędze komunistycznego państwa, płacąc życiem za odwagę głoszenia prawdy. Ta zbrodnia miała jeden cel – pokazanie społeczeństwu, że władze PRL-u zdeterminowane są bronić nieludzkiego systemu wszelkimi metodami. Nawet sięgając po środki ostateczne – fizyczną eliminację ludzi, którzy ośmielali się publicznie nauczać, jak robił ks. Jerzy Popiełuszko, że należy zło dobrem zwyciężać.

W dekadzie lat 80. ubiegłego wieku wielu polskich duchownych zdecydowało się słowem i czynem wspierać nie tylko działającą w podziemiu „Solidarność”, ale również środowiska opozycyjne wcześniej słabo związane z Kościołem. Dla wszystkich, którzy potrzebowali pomocy, wsparcia, otuchy lub prowadzili działalność niepodległościową otwarte były świątynie, plebanie, domy katechetyczne. Właśnie za taką postawę po 13 grudnia 1981 r. setki księży było dotkliwie represjonowanych. A wachlarz tych represji był szeroki – od szykan administracyjnych, poprzez przesłuchania, ciężkie pobicia przez „nieznanych sprawców”, aresztowania i sądy, aż po męczeńską śmierć.

Listę kapłanów niezłomnych, którzy kontestowali w tamtym czasie system komunistyczny, otwierali znani już wówczas w całym kraju biskup Ignacy Tokarczuk z Przemyśla oraz księża Henryk Jankowski z Gdańska i Jerzy Popiełuszko z Warszawy. A obok nich byli: ks. Kazimierz Jancarz z Krakowa, ks. Edward Frankowski ze Stalowej Woli, o. Ludwik Wiśniewski z Gdańska, ks. Czesław Sadłowski ze Zbroszy, ks. Stanisław Orzechowski z Wrocławia, o. Stanisław Miecznikowski z Łodzi, ks. Stanisław Bogdanowicz z Gdańska, ks. Hilary Jastak z Gdyni, ks. Witold Andrzejewski z Gorzowa, ks. Jan Sikorski w Warszawy, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski z Krakowa i wielu innych, oddanych swoim wiernym na dobre i złe.

Kapłanem, którego już od pierwszych dni stanu wojennego władze uznały za „wroga nr 1 socjalistycznego państwa”, okazał się ks. Jerzy Popiełuszko. Pilnie zajął się nim aparat partyjny, przygotowując podbudowę ideologiczną planowanego ataku, zajęła się Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa, prowadząc nieustanną inwigilację wikarego z kościoła św. St. Kostki. Jednak szczegółowo zaplanowane działania nękające, prowokacje i szykany, mające wyeliminować ks. Jerzego z pracy duszpasterskiej, nie zmieniły jego postawy. W swojej ostatniej homilii wygłoszonej w Bydgoszczy ks. Jerzy wypowiedział słowa, które przeszły do historii Kościoła w Polsce: „Zwyciężyć zło dobrem to zachować wierność prawdzie. Dążenie do prawdy wszczepił w człowieka sam Bóg. Prawda zawsze ludzi jednoczy i zespala. Wielkość prawdy przeraża i demaskuje kłamstwa ludzi małych, zalęknionych. Od wieków trwa nieprzerwanie walka z prawdą. Obowiązek chrześcijanina to stać przy prawdzie, choćby miała wiele kosztować, bo za prawdę się płaci…”

PIOTR NIEMIEC

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *