List do redakcji

List do Redakcji:
Droga Redakcjo, zwracam się z uprzejmą prośbą o umieszczenie mojej odpowiedzi na  list pana Gutowskiego.
Panie Gutowski, podzielam w części pańską filozofię, dotyczącą zarządzania instytucją, czy jak pan to nazwał spółką, której wlaścicielami są udziałowcy. Chociaż zarządzanie unią kredytową różni się od zarządzania spółką, to kilka porównań uczynił pan prawidłowo.
Listy, które czytelnicy przedstawili na łamach Tygodnika Polskiego, w tym również ja, tylko w ogólnym zarysie przedstawiły to, co ma miejsce w zarządzie naszej unii.  Zgadzam się z panem, że “udziałowcy, po oddaniu swoich glosów, przekazali swoje prawa wybranym Dyrektorom”. Dlatego bardzo ważna jest rola wszystkich członków w wyborach i pewność, że zarząd  został wybrany demokratycznie i zgodnie z wolą wyborców, według przepisów określonych w statucie.
Druga część pana zdania, że “(członkowie) nie maja prawa do narzekania, że zgłoszone przez nich wnioski nie zostaly przyjęte” nie jest prawdziwa. Członkowie nie tylko mają do tego prawo, ale i obowiązek zgłaszania swojego niezadowolenia i swoich wniosków, propozycji i sugestii, aby unia kredytowa, której są właścicielami spełniała wszystkie ich oczekiwania. Są sprawy, które należy załatwić lub zmienić natychmiast, nie czekając do zebrania, które odbywa się raz w roku. Jeżeli jest pan członkiem, to ma pan prawo zadawać zarządzającym pytania bezpośrednio do nich skierowane. Problem naszej unii polega na tym, że rzadko można otrzymać odpowiedź na nurtujace pytania i skargi.
Z powodu wielu problemów zaistniałych w tej organizacji, na łamach Tygodnika Polskiego ukazała się lawina listów. Nie zgadzam się z panem, że unia postąpiła słusznie, wycofując swoje ogłoszenia z gazety. Tygodnik Polski jest jedyną gazetą, w której każdy ma prawo się wypowiedzieć, bez względu na poglądy, o czym sam mógł się pan obecnie przekonać. Zachowanie unii, jak już wcześniej napisano, świadczy jedynie o chęci manipulowania mediami i lekceważeniu swoich członków.
Pan Magda nie był jedyną osobą, którą usunięto. Przed nim byli tez inni. Powód jest najczęściej ten sam. Nie wolno widzieć i zgłaszać żadnych nieprawidłowości, nie wolno dociekać prawdy. Utarło się powiedzenie, że z unią nikt nie wygra.
Przy okazji proszę przeczytać, co dzieje się w Centrum Słowiańsko Polskim w Nowym Jorku, gdzie jedna osoba zniszczyła calkowicie wiarę i zaufanie do tej organizacji. Reakcja społeczeństwa przeniosła się na ramy prasy i radia, dzięki czemu próbuje się uratować sytuację tam powstałą.
Na zakończenie chcę się ustosunkować do pana przykładu, mówiącego o pchaniu wózka. Starsze dzieci pchały wózek w jednym kierunku. Skąd mamy pewność, że był to kierunek  właściwy? A może to młodsze dziecko z drugiej strony wózka miało dużo większe wyczucie niż się wszystkim wydawało? Niech potwierdzeniem na to będzie wypowiedż 11 letniej Oli, która napisala w swoim liście do Tygodnika: “Ostatnio czytałam, że dyrektorka Unii Kredytowej wycofała reklamy z gazety. Nie myślę, że to była sluszna decyzja. Czytelnicy, jak i autorzy artykulów mają swoje opinie na ten temat. Jak tak dalej będzie Polonia się podzieli…” Brawa dla Oli. Problem polega tylko na tym, że Polonia już jest podzielona. Może wkrótce potrzebna będzie nowa unia kredytowa?
Z poważaniem,
Jolanta Choluj Pruette
Droga Redakcjo, zwracam się z uprzejmą prośbą o umieszczenie mojej odpowiedzi na  list pana Gutowskiego.
Panie Gutowski, podzielam w części pańską filozofię, dotyczącą zarządzania instytucją, czy jak pan to nazwał spółką, której wlaścicielami są udziałowcy. Chociaż zarządzanie unią kredytową różni się od zarządzania spółką, to kilka porównań uczynił pan prawidłowo.
Listy, które czytelnicy przedstawili na łamach Tygodnika Polskiego, w tym również ja, tylko w ogólnym zarysie przedstawiły to, co ma miejsce w zarządzie naszej unii.  Zgadzam się z panem, że “udziałowcy, po oddaniu swoich glosów, przekazali swoje prawa wybranym Dyrektorom”. Dlatego bardzo ważna jest rola wszystkich członków w wyborach i pewność, że zarząd  został wybrany demokratycznie i zgodnie z wolą wyborców, według przepisów określonych w statucie.
Druga część pana zdania, że “(członkowie) nie maja prawa do narzekania, że zgłoszone przez nich wnioski nie zostaly przyjęte” nie jest prawdziwa. Członkowie nie tylko mają do tego prawo, ale i obowiązek zgłaszania swojego niezadowolenia i swoich wniosków, propozycji i sugestii, aby unia kredytowa, której są właścicielami spełniała wszystkie ich oczekiwania. Są sprawy, które należy załatwić lub zmienić natychmiast, nie czekając do zebrania, które odbywa się raz w roku. Jeżeli jest pan członkiem, to ma pan prawo zadawać zarządzającym pytania bezpośrednio do nich skierowane. Problem naszej unii polega na tym, że rzadko można otrzymać odpowiedź na nurtujace pytania i skargi.
Z powodu wielu problemów zaistniałych w tej organizacji, na łamach Tygodnika Polskiego ukazała się lawina listów. Nie zgadzam się z panem, że unia postąpiła słusznie, wycofując swoje ogłoszenia z gazety. Tygodnik Polski jest jedyną gazetą, w której każdy ma prawo się wypowiedzieć, bez względu na poglądy, o czym sam mógł się pan obecnie przekonać. Zachowanie unii, jak już wcześniej napisano, świadczy jedynie o chęci manipulowania mediami i lekceważeniu swoich członków.
Pan Magda nie był jedyną osobą, którą usunięto. Przed nim byli tez inni. Powód jest najczęściej ten sam. Nie wolno widzieć i zgłaszać żadnych nieprawidłowości, nie wolno dociekać prawdy. Utarło się powiedzenie, że z unią nikt nie wygra.
Przy okazji proszę przeczytać, co dzieje się w Centrum Słowiańsko Polskim w Nowym Jorku, gdzie jedna osoba zniszczyła calkowicie wiarę i zaufanie do tej organizacji. Reakcja społeczeństwa przeniosła się na ramy prasy i radia, dzięki czemu próbuje się uratować sytuację tam powstałą.
Na zakończenie chcę się ustosunkować do pana przykładu, mówiącego o pchaniu wózka. Starsze dzieci pchały wózek w jednym kierunku. Skąd mamy pewność, że był to kierunek  właściwy? A może to młodsze dziecko z drugiej strony wózka miało dużo większe wyczucie niż się wszystkim wydawało? Niech potwierdzeniem na to będzie wypowiedż 11 letniej Oli, która napisala w swoim liście do Tygodnika: “Ostatnio czytałam, że dyrektorka Unii Kredytowej wycofała reklamy z gazety. Nie myślę, że to była sluszna decyzja. Czytelnicy, jak i autorzy artykulów mają swoje opinie na ten temat. Jak tak dalej będzie Polonia się podzieli…” Brawa dla Oli. Problem polega tylko na tym, że Polonia już jest podzielona. Może wkrótce potrzebna będzie nowa unia kredytowa?
Z poważaniem,
Jolanta Choluj Pruette

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *